Blog > Komentarze do wpisu
Suzhou

Suzhou to miasto klasychnych chińskich ogrodów i bajkowych kanałów. Celem chińskich ogrodów jest stwarzanie nastroju do medytacji, jednak nie emanują one pięknem w sensie idyllycznym. Współgrają z pogodą, tak, aby w każdych warunkach odwiedzający mógł inaczej je odbierać. Pory roku są w stanie sprawić, że ogrody Suzhou potrafią być na przykład ozłocone barwami jezieni, oszronione, przejrzyste i jasne, albo szare i przygnębiające. Są mikrokosmosem przyrody, przeniesieniem żywiołów shan shui - gór i wody, do środowiska miejskiego.

Ogrody w Chinach zakładano na początku przy siedzibach cesarskich. Miały one symbolizować Kunlun - mityczną siedzibę władców Chin, gdyż miał tam mieszkać Żółty Cesarz. Natomiast Królowa Matka Zachodu na stokach Kunlunu uprawiała sad brzoskwiniowy (brzoskwinia jest symbolem nieśmiertelności). Dążąc do nieśmiertelności nie wystarczyło spożyć takiego pysznego owocu, gdyż wg taoizmu trzeba było odnaleść Wyspy Nieśmiertelnych, które otoczone były tzw. słabą wodą - morzem, na którym nie było w stanie nic się utrzmać. A tym, co miało taoistów przenieść na owe wyspy były żurawie.

Pierwszy ogród cesarski został założony przez pierwszego cesarza Chin Qin Shihuangdi. Były w nim oczywiście wszystkie powyższe elementy.

Ok. XI w. twórcy ogrodów próbują przełożyć zasady stosowane w kaligrafii na sztukę ogrodową.

Ogrody, które podziwiałam w Suzhou powstały głownie w XVI, XVII i XIX wielu. Było to możliwe, gdyż znajdowały się blisko ówczesnych ośrodków władzy, a samo miasto wzbogacało się na handlu dzięki budowie Wielkiego Kanału. Właścicielami ogrodów byli uczeni konfucjańscy, ale mylić mógłby się ten, kto myśli, że z tego powodu były pilnie strzeżone. Otóż wręcz przeciwnie - do każdego można było wejść wręcz "z ulicy".

Zauważyć można również, że ogrody to nie tylko roślinność, lecz są bogate w małą architekturę. A wszystko to, aby uporać się z problemem dręczącym ogrodników i mistrzów, a mianowicie: jak przedstawić upływ czasu? Poradzono sobie z tym dzieląc przestrzeń na małe fragmenty i w nich układając kompozycje. Spacerując co krok napotyka się na kolejny krajobraz, za każdym razem odkrywając coś nowego.

Najsłynniejszy ogród w Suzhou (ten właśnie zwiedzałam) to Ogród Mistrza Sieci (nie pytajcie dlaczego taka nazwa). A najsłynniejszy pawilon to "Altanka podziwiania księżyca, gdy przychodzi bryza od morza" (Chińczycy uwielbiają takie poetyckie nazwy). Księżyc to jeden z ulubionych motywów w sztuce. Proponuje się oglądanie księżyca tak, jakby był wspominany, ukryty gdzieś za chmurami, odbity w wodzie.

Odwiedziliśmy też Instytut Hafciarstwa i fabrykę jedwabiu.

Ogrody Suzhou
niedziela, 17 lutego 2008, lanyun

Polecane wpisy

Stowarzyszenie CTA - Closer
to Asia CTA News - serwis prasowy
Stowarzyszenia CTA - Closer to Asia Click for Kraków, Poland Forecast Monika Burzyńska's Profile
Monika Burzyńska's Facebook profile
Create Your Badge